Wczoraj. W redakcji Daily Planet spotykają się Perry White, Lois Lane, Clark Kent i Cat Grant, autorka artykułu, który ma pojawić się w najnowszym numerze gazety - 'Dlaczego świat nie potrzebuje Supergirl'. Clark i Lois nie są zadowoleni z pomysłu wydrukowania, tak oczerniającego artykułu. Cat jednak upiera się, że młoda bohaterka nie panuje nad swoimi mocami i jako nastolatka jest nieodpowiedzialna i niebezpieczna posiadając tak olbrzymią moc. Perry pyta się Olsen'a, dlaczego nie mógł zrobić innego zdjęcia super-dziewczyny, ale Cat broni chłopaka, pokazując swoje podbite oko. Reporterka stwierdza, że to również wina Supergirl, która podczas swojej walki w mieście zniszczyła aparat Jimmy'emu, który upadał na nią, nabijając jej guza. Kent nadal broni Supergirl, ale artykuł w końcu zostaje wydrukowany.
Dzisiaj. Supergirl stara się powstrzymać Silver Banshee. Walka przenosi się na boisko baseball'a, gdzie dwie kobiety lądują w samym centrum meczu. Publiczność myśląc, że to Superman walczy z kolejnym super-łotrem postanawia pomóc swojemu obrońcy. Bohaterka ratuje jednego z fanów przed śmiercią, zanosząc go z dala od krzyku Banshee. Wraca z olbrzymią ciężarówką, którą zrzuca na wroga. Zebrana ludność oskarża Supergirl, że ta przerwała cały mecz i zniszczyła im boisko - jeden z tłumu rzuca w dziewczynę napojem i wspomina, że nowy artykuł w Daily Planet mówi prawdę o bohaterce. Supergirl odlatuje i wieczorem czyta wyżej wspomniany artykuł. Jest zdruzgotana widząc, że świat wcale jej nie potrzebuje. Jest smutna, że ktoś w ogóle wpadł na pomysł takiego artykułu. Z pomocą przychodzi jej Superman, który stara się przekonać kuzynkę, by nie zamartwiała się jedną opinią. Stara się ją przekonać, by wymyśliła sobie drugą tożsamość, która pozwoli jej odpocząć od bycia bohaterką dwadzieścia cztery godziny na dobę. Dziewczyna postanawia posłuchać Kal-El'a, ale najpierw udaje się do Teen Titans. Tam Robin oddaje jej okulary Conner'a (Superboy'a), a dziewczyna leci dalej i odwiedza Wonder Woman. Diana również jest zadowolona z pomysłu Kara'y i doradza jak zachować anonimowość.
Tymczasem Perry White dzwoni do Lana'y Lang i ponawia swoją ofertę przyjęcia pracy w Daily Planet. Lana jest jednak nadal nie zainteresowana i odmawia.
W Smallville, Jonathan i Martha Kent rozmawiają na temat Kara'y, która siedzi przed domem. Pojawia się Lana Lang, która zaprasza Supergirl na spacer. Tłumaczy jej, że czas zmienić swoje życie i zaryzykować. Lana uśmiecha się do siebie, bo wie, że dotyczy to również jej.
Następnego dnia w budynku Daily Planet, Cat Grant odnajduje notkę od Supergirl, która wspomina, że nie będzie poświęcać czasu na ewentualny ratunek Kota z drzewa (Kot w języku angielskim to Cat). Po chwili do biura wchodzą dwie uśmiechnięte dziewczyny - Lana Lang, która wreszcie przyjęła propozycje Perry'ego i jej siostrzenica Linda Lang. Lana przedstawia ją całemu zespołowi - tylko nieliczni wiedzą, że Linda to tak naprawdę Supergirl.
by xZera
Recenzja
Ci, którzy skreślili postać Super-Dziewczyny będą musieli uderzyć się w pierś (włączają w to mnie) - pierwszy numer Gates'a i Igle'a jest wprost rewelacyjny i rokuje na kolejne dobre historie. Czy trzeba było czekać aż trzydzieści trzy numery by otrzymać naprawdę dobry komiks z Supergirl w roli głównej? Powiem tak, warto było czekać na to, co otrzymaliśmy. Wreszcie mamy Supergirl taką jaką chcieliśmy widzieć od samego początku - wpojona w uniwersum Supermana, z tymi samymi postaciami, którzy zachowują się tak samo jak w seriach Action Comics, czy Superman. Perry ciągle krzyczący na Jimmy'ego, wiecznie niezadowolony z pracy reporterów i wymagający nawet dla elity Daily Planet. Do tego Superman, Lana Lang i coraz bardziej podobająca mi się postać Cat Grant. Mamy tutaj wszystko, czego fan Kryptonijczyków wymaga od dobrej historii. Nie spodziewałem się czegoś tak dobrego, całkowity skok w przód, zachowujący wszystko to co najlepsze.
Graficznie jest również bardzo dobrze, choć postacie pokazywane z daleka są rysowane trochę na odwal - rekompensują nam to wspaniałe zbliżenia bohaterów.
Widząc karteczkę, która Supergirl podrzuciła Cat uśmiechnąłem się szeroko - tego mi brakowało, akcji, humoru i dobrego scenariusza. W sposób rewelacyjny rozwiązano nową tożsamość Kara'y - a może mam powiedzieć Lindy Lang? Super nawiązania do klasycznej Linda'y Lee i legendarnego skrótu LL.
Jeżeli kolejne numery będą miały podobny poziom to już niczego więcej nie będziemy potrzebować. Serie Superman, a zwłaszcza Action Comics są rewelacyjne, do tego dojdzie Supergirl i już trzy razy w miesiącu otrzymamy dobre historie z naszymi ulubionymi bohaterami.