Clark Kent siedzi w swoim biurze w Newstime Magazine. Gdy zaczynał nową pracę, był bardzo szanowany przez swoich nowych pracowników, ale później zmienił się i teraz każdy patrzy na niego ze złością lub brakiem szacunku. Szepty swoich podwładnych dochodzą do Kenta, ale on nie przejmuje się tym. Pracuje teraz nad artykułem o bohaterach Ziemi pochodzących z innych planet. Przypomina sobie również swoje ostatnie walki z kosmicznymi łotrami i zatrzymuje swe myśli przy pomocniczce Maximy, która do tej pory jest zamknięta w więzieniu na Ziemi.
Wysoko, ponad planetą pojawia się statek Maximy, która właśnie dotarła na Ziemię. Tym razem osobiście chce ukarać Sazu za swoją zdradę i raz jeszcze przekonać Człowieka ze Stali o zostaniu jej życiowym partnerem.
Sazu wyczuwa pojawienie się Maximy, która nagle pojawia się obok niej. Kobieta oskarża Sazu o zdradę i teleportuje ją na swój statek, gdyż ma zamiar się z nią policzyć później.
Pojawienie się Maximy alarmuje Superman, który leci już nad miastem. Kobieta ląduje na dnie jeziora i telepatycznie porozumiewa się z Człowiekiem ze Stali pokazując mu przeszłość swojego świata i przyszłość z Kal-Elem u boku. Bohater chłodno odmawia wojowniczce co sprawia, że kobieta wpada we wściekłość. Potężnym ciosem psionicznym wysyła Supermana wysoko w niebo, po czym Kal ląduje w laboratoriach S.T.A.R. Człowiek ze Stali celowo uderza w budynek laboratorium, by tam znaleźć urządzenie blokujące moce Maximy. Kobieta nie poddaje się jednak tak łatwo i tym razem natura Eradicatora ratuje Supermana z opresji. Maxima jest zaskoczona, ale niestety bezsilna w starciu z chłodną pozostałością planety Krypton.
Nieco później do więzienia, gdzie siedzi uwięziona i zdenerwowana Maxima przychodzi burmistrz Berkowitz. Nie chcąc kłopotów z rasą obcych wojowników uwalnia Maxime, zawierając z nią układ o zakazie jej ponownego pojawienia się na Ziemi.
Kent siedzi w swoim biurze i telefonicznie dowiaduje się o uwolnieniu Maximy. Nie jest zadowolony, że z taką samą informacją wpada do jego biura jeden z pracowników. Wygania go niegrzecznie i spogląda w gwiazdy. Wierzy, że burmistrz miasta zrobił dobrze dogadując się z wojowniczką.
Tymczasem w kosmosie Draaga ma już dość czekania na naprawę statku kosmicznego. K'Raamadyn właśnie kończy ostatnie poprawki i dwójka jest gotowa na dalszą podróż na Ziemię. Draaga obiecuje, że tym razem w walce z Supermanem nie obejdzie się bez ofiar.