Do gazety Daily Star dzwoni tajemniczy mężczyzna. Prosi o przysłanie do jego mieszkania jakiegoś reportera, gdyż ma do opowiedzenia historię na pierwszą stronę. To tego zadania zgłasza się Clark Kent.
Bohater odwiedza tajemniczego mężczyznę, który pokazuje mu blizny i rany, jakie mu zadano podczas pracy w miasteczku Coreytown. Walter Crane, bo tak nazywa się pokrzywdzony prosi Kent'a o to, by jego tożsamość została tajemnicą. Clark wysłuchuje opowieści i następnego dnia nagłówek Daily Star przyciąga uwagę na bulwersującą historię więzienia pracy.
Tymczasem w Coreytown są męczeni kolejni więźniowie. Szef całego 'ośrodka' maltretuje jednego z chorych pracowników. Przed bramą pojawia się gubernator, który pokazuje szefowi dzisiejsze wydanie Daily Star. Superin-Tendent Wyman oprowadza gubernatora po całym zakładzie by udowodnić, że artykuł w gazecie to kłamstwo. Nikt z pracowników nie ma nic do powiedzenia - gubernator nie wie, że są zastraszeni. Gdy polityk opuszcza więzienie, Wyman postanawia pojechać do miasta, by odnaleźć Walter'a Crane'a - domyśla się, że to on o wszystkim powiedział reporterom.
Będąc już w biurach Daily Star, Wyman każe wydrukować przeprosiny i pyta się Clarka kto opowiedział mu o całym zdarzeniu w jego zakładzie. Kent teoretycznie nie powinien mówić o swoich źródłach, ale przestraszony przyznaje, że to Walter Crane się z nim skontaktował i wszystko mu opowiedział. Zaprowadza nawet Wyman'a do mieszkania nieszczęśnika.
Wszyscy pracownicy Daily Star patrzą na Kent'a jak na zdrajcę. Nawet Lois Lane nie chce z nim rozmawiać. Clark ma jednak pewien plan, którym dzieli się ze swoim szefem. Tłumaczy mu, że wydał Crane'a tylko po to, by Wyman poczuł się pewniejszy, a reporter chce to wykorzystać i zebrać dowody na temat jego sposobu traktowania więźniów.
Trochę później Kent przebiera się za Supermana i podąża w stronę Coreytown, by dać nauczkę Wyman'owi.
Następnego ranka Superman przebiera się za zwykłego kierowcę i uderza w nowiusieńki samochód Superin-Tendent Wyman'a. Reporter (pod fałszywym nazwiskiem Tom Daly) zostaje postawiony przed sąd i skazany na pół roku ciężkich robót w zakładzie, gdzie szefem jest okrutny Wyman.
Tam Superman zostaje zakuty w dyby, jednak nie sprawia to na nim żadnego wrażenia. Szef wraz z pomocnikami dziwi się, że kilka godzin w niewygodnej pozycji w ogóle nie podziałało na nowego pracownika. Później Człowieka ze Stali przydzielają do rozłupywania kamieni. Jednak super-siła sprawia, że z tym zadaniem daje sobie radę bez większych problemów.
Kolacja. Superman pyta się współwięźniów, czy zawsze karmią ich takim niesmacznym posiłkiem. Dla innych jest to już normalnością.
Gdy zapada noc, Superman wymyka się z zakładu, by wrócić wraz z aparatem. Pstryka zdjęcia, które później mają pomóc w artykule. Zauważa, że Walter Crane, od którego dostał cynk o tym więzieniu, po raz kolejny chce uciec. Wybiega za ogrodzenie, ale zaraz w lesie wpada w bagno, które powoli wciąga go w ziemię.
Na szczęście pojawia się Superman, który bez większych problemów wyciąga nieszczęśnika. Pojawiają się dzikie psy, ale z nimi bohater też nie ma żadnych problemów. Powstrzymuje je i nieprzytomnego Crane'a odnosi z powrotem do zakładu. Nie podoba mu się to, ale wie, że tylko tym sposobem zdobędzie zdjęcia maltretowania pracowników.
Następnie Człowiek ze Stali, gdy już ma wystarczająco dowodów, zamyka Wyman'a i rzuca mu w twarz jedzeniem, które muszą jeść więźniowie. Biegnie do gubernatora i zanosi go do zakładu. Przestraszony Wyman przyznaje się do wszystkiego przed gubernatorem, a Superman znika.
Biura Daily Star. Szef gazety gratuluje Kent'owi, że zdobył dowody tortur i cieszy się, że zrobił wystarczająco dużo zdjęć, które pomogły poprawić sytuacje w zakładzie Chain Gang. Zadowolony Clark po prostu dziękuje szefowi, jak zawsze skromnie i z uśmiechem.
by xZera
Action Comics #10
Action Comics #10
Action Comics #10
Recenzja
Trochę dziwnie recenzować komiks, który swoją premierę miał kilkadziesiąt lat temu. Zwłaszcza w naszych czasach, gdzie pojawiają się komiksy z lepszą grafiką, scenariuszem. W tym przypadku jest identycznie. Dostajemy kolejną błahą historię, w której niezwyciężony Superman jest głównym bohaterem i obrońcą wszystkich tych, którzy z jakichś powodów cierpią i są zbyt słabi, by samemu przeciwstawić się komuś silniejszemu. Zaskoczyło mnie jedynie zachowanie Człowieka ze Stali. W Golden Age Superman nie był takim harcerzykiem jak ma to miejsce teraz. Można nawet powiedzieć, że wzbudzał strach, zwłaszcza wśród ludzi u władzy. Czy wyobrażacie sobie, by w którymś z nowych komiksów Kal-El wyrwał śpiącego polityka i siłą zaprowadził w to, czy inne miejsce? Albo zamiast ratować ludzi, zdradzał ich zaufanie, niszczył samochody? Troszkę dziwne, ale jak zawsze w takich komiksach, na ostatnich stronach wszystko dobrze się kończy. Dostajemy kolejną historię o bohaterze, który przez sześćdziesiąt lat przechodził zmiany, ewoluował, aż w końcu w naszych czasach stał się kimś innym, co wcale nie oznacza gorszym. Jak zawsze namawiam Was, by sięgnąć po starsze tytuły z Supermanem w roli głównej. DC Comics zaserwowało nam ostatnio wydawanie coraz to nowych reprintów starszych komiksów o Supermanie. Może więc warto?