Oparta na graficznej noweli Darwyn'a Cooke'a, produkcji Michael'a Goguen'a i legendarnego Bruce'a Timm'a, Justice League: The New Frontier jest epicką opowieścią o założycielach Ligi Sprawiedliwości. Animowany film ze scenariuszem Stan'a Berkowitz'a zawiera mnóstwo niesamowitych głosów aktorów takich jak David Boreanaz, Brooke Shields, Lucy Lawless, Neil Patrick Harris, Miguel Ferrer, Kyra Sedgwick, Jeremy Sisto i Kyle MacLachlan oraz będzie dostępny jedynie na DVD.
Do sprzedaży trafi również Specjalna Edycja składająca się z dwóch płyt na których zamieszczone zostaną dodatkowe materiały. Wśród nich znajdą się film dokumentalny na temat patologii super-łotrów oraz trzy bonusowe odcinki z serialu Justice League, które wybrał Bruce Timm. Dla fanów wysokiej jakości obrazu i dźwięku przygotowano wersje HD DVD i Blu-ray, które również będą dostępne w sprzedaży.
The New Frontier zabierze widzów w napakowaną akcją historię, która odkrywa początki Ligi Sprawiedliwości. Legendy DC Comics takie jak Superman, Batman i Wonder Woman oraz Green Lantern, Martian Manhunter czy Flash będą musieli połączyć siły by razem stworzyć legendarną drużynę. Na początku zupełnie sobie obcy, zupełnie różni bohaterowie będą musieli przemóc strach i podejrzenia by zawrzeć przymierze w walce przeciwko potworom tak strasznym, że nawet potężny Superman nie może sobie z nim poradzić samemu. Jeśli im się nie uda, cała ludzkość zostanie wymazana z planety.
W rolach głównych
David Boreanaz - Green Lantern Syn utalentowanego pilota, HAL JORDAN, pragnął nie tylko dorównać swojemu ojcu, ale osobiście dotrzeć do gwiazd. Jako dorosły mężczyzna znany był z nierozwagi, ale to zdolność życia bez strachu sprawiła, że został idealnym kandydatem na Zieloną Latarnię Ziemi. Wybrany przez kosmicznych Strażników dołączył do Korpusu Zielonych Latarni i dzięki zielonemu pierścieniowi i mocy swojej woli patroluje okolice Ziemi. Jedynym ograniczeniem pierścienia jest siła woli osoby, która go nosi i dwudziestom czterem godzinom, po których pierścień należy naładować ponownie. Należy jeszcze dodać, że pierścień nie działa na wszystkim co ma kolor zółty.
Neil Patrick Harris - The Flash Barry Allen był zawsze spóźniony, ironicznie uwielbiał czytać historię o swoim idolu z dzieciństwa, komiksowym bohaterze The Flash. Gdy Barry rozważał jakby to było gdyby posiadał super-szybkość, elektryczna burza nawiedziła Central City. Naukowe labolatorium policyjne wybuchło po uderzenia oślepiającego pioruna rozstrzaskując pułki pełne chemikaliów, które wylały się na Barry'ego. Oszołomiony Barry opuścił labolatorium by jak najszybciej złapać taksówkę. Zamiast tego przebiegł szybciej niż taksówka i od tej pory stał się najszybszym człowiekiem na Ziemi! Zdeterminowany by dzięki swoim nowym mocom pomagać ludzkości, zaprojektował specjalny kostium, który pod wpływem działania chemikaliów zmniejszał się w mgnieniu oka i mógł być chowany do pierścienia na jego palcu. Jako Flash, Barry miał doczynienia z wieloma łotrami, między innymi z Captain Cold'em, Heat Weave'm, Abra Kadabra'em czy Mirror Master'em, podczas jego walki o ochronę miasta Central City.
Kyle Maclachlan - Superman Zesłany w kosmicznej rakiecie z planety Krypton, sierota Kal-El został adoptowany przez parę farmerów Jonathan'a i Martha'e Kent w miasteczku Smallville, w Kansas. Młody Clark Kent dorastając stawał się coraz silniejszy dzięki promieniom żółtego słońca Ziemi, odkrywając swoje fenomenalne super-moce. Gdy Clark dorósł, zaczął używać swoich mocy jako Superman, bohater uciśnionych, walczący o prawdę, sprawiedliwość i amerykański styl życia, ukrywając swoją tajemniczą tożsamość pod zasłoną reportera z gazety The Daily Planet. W świecie New Frontier, Superman zgodził się pracować z rządem Stanów Zjednoczonych karając innych nielegalnych superbohaterów, sam mogąc pomagać ludzkości oficjalnie, nie kryjąc się jak inny herosi.
Lucy Lawless - Wonder Woman Rajska wyspa była domem dla wojowniczych kobiet zwanymi Amazonkami. Wonder Woman zaczęła tam swoje życie jako dziecko wyrzeźbione z gilny przez Amazonkę, królową Hippolyta'e, która wyprosiła greckich bogów z góry Olimp by dziecko zostało jej córką. Gdy dorosła, księżniczka Diana pobiła wszystkie swoje siostry i okazała się najlepszą osobą, która mogłaby zostać ambasadorem pokoju. Od tej pory mogła siebie nazywać Wonder Woman, a w prezencie otrzymała magiczne lasso i kuloodporne bransolety, by przekazać światu pokój. W New Frontier, Wonder Woman odmówiła współpracy z rządem USA, który miał za zadanie zatrzymać działania wszystkich bohaterów i teraz wojowniczka działa na własną rękę w Azji i innych krajach.
Jeremy Sisto - Batman Jako młody chłopiec, Bruce Wayne był świadkiem zabójstwa swoich własnych rodziców. Od tej pory jego celem stało się robić wszystko by pomścić ich śmierć, walcząc z kryminalnym elementem w Gotham jako Batman. Mieszkańcy Gotham City widzą Batman'a jako mistyczną postać, zdolną ujarzmić jakiegokolwiek przeciwnika, nie ważne jak jest potężny. By pokrzyżować plany przestępcom, Bruce musi polegać na swoich wspaniałych zdolnościach dedektywistycznych, wyćwiczoną kondycją oraz na asortymencie technologicznych gadżetów. W świecie New Frotnier Batman był jedynym super-bohaterem, który odmówił przyłączenia się do rządu Stanów Zjednoczonych i postawiony w sytuacji zrezygnowania z walki, działa nadal.
Miguel Ferrer - Martian Manhunter Jeden z kilku ocalałych marsjaninów, J'oon J'onzz patrzył bezbronny jak pirokinetyczna plaga zabija jego żonę i córkę. Po tych wydarzeniach udał się w odosobnienie do czasu, gdy Dr. Saul Erdel ekperymentując nad teleportacją przypadkowo sprowadził J'oon'a na Ziemię. Niestety Erdel umarł zaraz po przybyciu J'oon'za, a marsjanin podszył się za zamordowanego dedektywa John Jones'a. J'oon używał swoich zdolności w walce z przestępczością jako Martian Manhunter, oraz z ukrycia przystosowywał się do życia na nowej planecie jako obcy na obcej ziemi. Martian Manhuner był 'moralnym kompasem' dla wszystkich członków Ligi Sprawiedlisci i jako jej założyciel pozostaje na Ziemi do dnia dzisiejszego. J'oon przybywa na Ziemię w pierwszych minutach The New Frontier.
Recenzja
Gdy tylko usłyszałem o produkcji filmu animowanego na podstawie komiksu, który od dawna obiecywałem sobie że przeczytam, postanowiłem spełnić tę obietnicę zanim będę miał okazję zobaczyć wersję animowaną.
Tak też zrobiłem i muszę przyznać, że The New Frontier (tłum. Nowa Granica) przypadł mi do gustu. Oczywiście nie byłem aż tak bardzo zachwycony komiksem, choć przyznam że podobał mi się i w wolnej chwili na pewno do niego wrócę. Pierwsze wrażenia? Jak dla mnie, fana Supermana, trochę za dużo tego całego strachu przed komunizmem, braku zaufania do drugiego człowieka i patetycznych tekstów, które przewijają się przez całą sześcioczęściową mini serię. Miałem nadzieję, że film animowany nie będzie aż tak przesączony całym tym amerykańskim patriotyzmem i okazało się...
...no właśnie. Zapraszam do przeczytania pierwszej w Polsce recenzji kolejnego, po Superman: Doomsday, filmu animowanego ze świata DC - Justice League: The New Frontier.
Zacznę od złych wieści, osoby, które nie przeczytały komiksu będą się czuły cholernie zagubione. Choć film ma wiele żywcem wziętych kadrów i tekstów z komiksu, to traci bardzo dużo w porównaniu do pierwowzoru. Mówię tu o naprawdę ogromnym braku wątków, które bardzo psują całość wersji animowanej.
Naprawdę spodziewałem się czegoś innego, nawet olbrzymiego przerostu formy nad treścią, dostaliśmy jednak jedynie mierną kopię, która stara się dorównać dziełu Darwyn'a Cooke'a.
Film animowany jest zlepkiem scen i kadrów z komiksu, które połączone razem uszczuplają coś co można nazwać bardzo dobrym komiksem - już teraz mogę przyznać, że wersja papierowa jest o wiele lepsza.
Nie chciałem porównywać filmu z pierwowzorem, ale nie mogę się oprzeć. Rozumiem zmienianie całości w Superman: Doomsday, ale Justice League: The New Frontier uważam za marnotrawstwo pieniędzy, za które można by było nakręcić wierną kopię - nawet w dwóch, czy trzech odcinkach.
Komiks pokazuje jak bohaterowie walczą ze złem, ukrywają się i starają powstrzymać coś, co może zniszczyć całą rasę ludzką. Przy okazji widzimy strach i paranoje w umysłach amerykanów, która odbija się na odbiorze bohaterów przez rząd Stanów Zjednoczonych. W filmie. nie ma tego, nie widzimy KuKluxKlanu, który zabija ludzi o odmiennym kolorze skóry, nie ma tutaj strachu przed komunizmem i wszelkimi jego odmianami. Po prostu wartka akcja, trochę krwi i te siedemdziesiąt minut filmu ucieka niczym Flash na sterydach.
Mówiąc wprost JL: The New Frontier nie podobał mi się. Został od podstaw zepsuty, skrócony i zmieniony, zachowując przy okazji kilka elementów, które przypominają wzruszające sceny w komiksie, ale nie są aż tak wzruszające w filmie.
Dlatego ostrzegam; fanie przeczytaj najpierw komiks, a później sięgaj po film bo patrząc na to z tej strony to oglądniesz film i nadal będziesz myślał o komiksie. Jednak jeżeli nie macie chęci zagłębić się w sześciu częściową lekturę mini serii to uprzedzam z góry, nie oglądajcie - zepsujecie sobie tylko całość przesłania, które znajdziecie w wersji papierowej The New Frontier.
Zajmijmy się tym razem oprawą graficzną i dźwiękiem. Od razu przyznam, że Kyle Maclachlan absolutnie nie pasuje do Supermana. Jego głos jest nijaki, i choć Wonder Woman, czy Flash (a nawet Batman) wypadli wspaniale, to głos ostatniego kryptonijczyka bardziej denerwuje niż zachwyca.
Jeżeli chodzi o rysunki, to zachowano tutaj styl znany z pierwowzoru i akurat to filmowi wychodzi na plus. Ta sama kreska, wcześniej już wspomniane kadry z komiksu chcą utrzymać klimat, niestety moim zdaniem na staraniach się kończy.
The New Frotnier uznaje za pomysł dobry, ale gorzej z wykonaniem. Zabrakło tego, czym zachwycał komiks, klimatu, który sprawiał, że czuło się tą wszechobecną obcość i strach na każdym kroku. W filmie mamy po prostu wartką akcję, mnóstwo krwi, która choć powinna ukazywać ogrom zniszczeń, bardziej śmieszy.
Film jednak polecam każdemu, przynajmniej warto przekonać się jak to zostało zrobione i zapewne opinie różnych fanów będą całkowicie odmienne. Czy film się Wam będzie podobał, czy uznacie go za kolejny bezsensowny chwyt marketingowy, to już zostawiam do Waszej oceny.